UTRWALANIE PAMIĘCI

Autor: Piotr Niemiec
Kategoria: Artykuły

"Tarnobrzeżanie, możecie być dumni ze swojego rodaka” – powiedziała historyk dr Ewa Kurek podczas konferencji ,,Hieronim Dekutowski z Tarnobrzega, nieznany bohater Lubelszczyzny”, która odbyła się w miniony piątek (24 kwietnia 2009 r.) w TDK

Konferencję prowadzoną przez Tadeusz Wojteczko, przewodniczącego Komitetu Budowy Pomnika mjr Hieronima Dekutowskiego, otworzyła projekcja wstrząsającego dokumentu telewizyjnego poświęconego ,,Zaporze”. Później dr Ewa Kurek, autorka wielu filmów i książek, przypomniała losy tarnobrzeskiego harcerza, cichociemnego i wybitnego dowódcy AK-WiN, straconego wraz z swoimi oficerami w 1949 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie.

Dr Ewa Kurek tak powiedziała o swoim zainteresowaniu losami Hieronima Dekutowskiego:

- Inspiracją do rozpoczęcia badań nad historią ,,Zapory” i jego oddziałów były słowa, które usłyszałam od chłopów z wioski Zemborzyce (dzisiaj dzielnica Lublina). Moi nowi wówczas sąsiedzi opowiedzieli mi, że byli żołnierzami AK, a 76 z nich Sowieci wywieźli na Sybir. Zaczęłam zbierać materiały do książki, a oni wtedy przypomnieli, że był na Lubelszczyźnie słynny komendant ,,Zapora” i najpierw powinnam napisać o mjr Dekutowskim, bo,, jak nie teraz, to świat o nim zapomni”.
   Na podstawie relacji żołnierzy oraz mieszkańców lubelskich wiosek napisałam w 1995 r. książkę ,,Zaporczycy 1943-1949”. W tamtych czasach żyło jeszcze ponad trzydziestu jego żołnierzy, a także wielu chłopów, którzy współpracowali z oddziałami Dekutowskiego- dostarczali jedzenie, kwaterowali partyzantów. Miałam szczęście, że zainteresowałam się tym tematem w latach 90 XX wieku. Dzisiaj żyje już tylko troje żołnierzy ,,Zapory” wypowiadających się w filmie pokazanym w Tarnobrzegu. Proszę zwrócić uwagę na słowa sanitariuszki ,,Krysi”, która pyta: ,,Czy ktoś o nas będzie pamiętał?”

O ,, czarnej legendzie” przez kilkadziesiąt lat towarzyszącej mjr Hieronimowi Dekutowskiemu:

- Pomimo że przez pięćdziesiąt lat władza komunistyczna rzucała kalumnie na ,,Zaporę”, oskarżała go o najgorsze zbrodnie, to prawdziwa legenda tego oficera przetrwała w wiejskich opłotkach. Ludzie dobrze pamiętali, co robił. Pamiętali, że był wspaniałym dowódcą i żołnierzem. I dlatego ich oszukać się nie udało. Komendant, jak o nim mówili chłopi, miał we wsiach wielki autorytet i poważanie. W 1944 r. szli do ,,Zapory” bo nie mieli wyboru: mogli dobrowolnie oddać się UB lub NKWD na tortury, dać się wywieźć  na Sybir albo umrzeć na swojej ziemi z karabinem w ręku.
   Propaganda nazywała oddziały ,,Zapory” pańskim wojskiem. To nieprawda- w oddziałach mjr Dekutowskiego były tylko dwie osoby pochodzenia szlacheckiego, ponad 10% pochodziło z miast i miasteczek, trzon stanowili chłopi z lubelskich wiosek.  A nam udało się ustalić blisko tysiąc osób, które przeszły przez oddziały ,,Zapory”.
    W moim filmie widać próby zniszczenia dobrego imienia ,,Zapory”, które się jednak na Lubelszczyźnie nie powiodły. Prawość zawsze jest silniejsza od bezprawia, a prawość ,,Zapory” i jego żołnierzy zwyciężyła. I z tego powinniśmy się cieszyć, ponieważ historia mjr Dekutowskiego stanowi część dziejów Polski i jego rodzinnego miasta Tarnobrzega.
  Należy pamiętać, że ,,czarną legendę” budowali ci, którzy uważali, że zdrada wobec Niemców winna być surowo karana, a zdrada wobec Sowietów karana być nie powinna.

O budowaniu pamięci:

- San, który trwale rozgranicza ziemię lubelską od tarnobrzeskiej, okazał się też granicą dla ludzkiej pamięci. Hieronim Dekutowski, syn tej ziemi, był i jest legendą na Lubelszczyźnie i trzeba było wielu lat, aby ta legenda dotarła do jego rodzinnego miasta. A pamiętajmy, że w Tarnobrzegu został ukształtowany przez rodzinę, szkołę i Kościół. Gdyby nie to miasto i jego mieszkańcy, gdyby nie rodzina i przyjaciele, nie byłoby ,,Zapory”. Pamiętajmy, że wyjechał stąd na wojnę w 1939 r. jako 21-letni chłopak. Pierwszą tablicę poświęconą jego pamięci wmurowano w kościele dominikanów w 1989 roku. Dopiero w 1994 r. żołnierze ,,Zapory” wnieśli do sądu sprawę o rehabilitację.
  W samym Lublinie ,,Zapora” ma dwa pomniki i symboliczny grobowiec. Jedno z gimnazjów nosi imię H.Dekutowskiego. W całym województwie działa Stowarzyszenie Zaporczyków, w którego pracach biorą udział ludzie urodzeni po wojnie.
  Wiem, że pomnik ,,Zapory” w Tarnobrzegu na stanąć obok popiersia powstańca styczniowego hr. Juliusza Tarnowskiego. To piękny symbol, na który zasłużył mjr Hieronim Dekutowski.

Notował    PIOTR NIEMIEC

Skomentuj tekst

Adding an entry to the guestbook
  

Komentarze

Brak wpisów
W bazie nie odnaleziono żadnych wpisów.